Irku myślę, że trzeba się będzie spotkać. Przyznam, że mnie najbardziej ciekawią góry, a jeszcze bardziej roslinki w górach, więc wszelkie pomysły by ruszyć jak najdalej na południe w jakieś wapienne lub insze geologicznie masywy jest jak najbardziej wskazane. No i nocowanko w plenerze w namiocie... najlepiej pod jakąś półką skalną z ciepłolubna florą nawapienną i widokiem na wschody i zachody...