Z Nieznajowej pasuje iść do Wołowca wzdłuż potoku Zawoja, to najfajniejsza i najatrakcyjniejsza trasa. Wracać możesz lasem, praktycznie na przeciwko cerkwi zaczyna się leśna stokówka, która doprowadza do Czarnego, jest to nowa droga leśna, asfaltowa z drobnymi kamyczkami. Na rower idealna, dla piechura średnia. Odcinek Czarne - Nieznajowa to kwintesencja beskidzkich dolin, po deszczu błotnisty, wymaga przekraczania Wisłoki. I jeszcze jedna uwaga, najlepiej robić tę trasę na tygodniu, bo w weekendy można być nieprzyjemnie zaskoczonym spora ilością turystów.
Po co chodzić w chmurach ?
Nie lepiej włożyć ciepłe kapcie i usiąść przed migocącą skrzynką szczęścia
.
.
a tu z mgły wyłaniają się zapomniane krzyże na zapomnianych łąkach
.
.
.albo zapomniane budowle , które nie wiadomo czemu miały służyć (plandeki + dachówki)
.
...
czasem leśne groby
..
...
...
ale i takie miejsca które przetrwały w pamięci
...
.
..
i przez cały dzień cisza, ani ludzi, ani zwierząt, nawet bydło na łąkach jakieś ciche
Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 23-11-2020 o 18:26
Tą razą zima objawiła się swym najlepszym obliczem.
.
![]()
Jak by ktoś chciał na Słowację przez Radoszyce , to nie ma jak.Slowacy przed parkingiem na przejściu usypali potężną zaporę ze śniegu .rr.jpg
Szybka Bania, w któreś wrześniowe popołudnie między deszczami. Poza charakterystycznymi wzniesieniami Beskidu Niskiego zaobserwowane Czerchowskie, Slańskie i Straże.
P9182138.jpg P9182145.jpg P9182144.jpg
[QUOTE=krzychuprorok;181881]Szybka Bania, w któreś wrześniowe popołudnie między deszczami. (...)
Szybka Bania, ale piękna Bania
Domyślam się że przysiadłeś swą osobą na ławeczce ? TEJ ławeczce .
Szukałeś może kamienia pamiątkowego ?
Byłem sam na górze, więc przysiadłem na ławce na chwilę. Przy kamieniu byłem sporo razy, ale nie w to wrześniowe popołudnie.
A powiedzcie mi czy teraz chodząc po górach, przy okazji zbierlaiście jakieś grzyby ?
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)