Niedzielny poranek oj pospało by się chodz raz w tygodniu:) ale gdzie tam nie dla nas pierzyna i lenistwoCześć naszej stałej ekipy wyłamała się i spędzała błogie chwile w Tatrach
A my pracująca cześć co by nam smutno nie było wybrała się na Rzepedke
a co im wolno a my to gips.I tak w składzie ja Jorguś, Małgocha i gościnnie koleżanka z Itali
a pychotka z niej nie lada
wczesnym rankiem ruszyliśmy.I jak to w przysłowiu było w marcu jak w garncu:)było cudowne słonko ,wiatr,i burza śnieżna i przepiękne chmury:) zobaczcie sami.


a pychotka z niej nie lada
Odpowiedz z cytatem