Już w zeszłym tygodni żegnaliśmy Janusza uroczystą kolacją w uzdrowiskowym kurorcie ,oj przyjemnie i wesoło byłopożegnaliśmy go na trzy tygodnie
.Ale ale w poniedziałek z rana duszysko do mnie zadzwonił z wiadomością ,Januszowi przesunęli wyjazd o tydzień ha ha ale numer niech mnie drzwi ścisną
No to jak nie jedzie to ja mam plan
matko aż się boję co to ty znowu babo wymyśliłaś ,rzekł duszek Oj nie bój nie bój pojedziem w sobotę na Jasiel zapalim ognicho i poleżymy w trawskach
Hm pomysł no dobry ,nawet bardzo dobry
tylko co reszta naszej ekipy na to? Reszta była zgodna ,bo jak miało być inaczej
I tak w sobotę o 13.30 wypadłam z pracy jak z procy ,wpadłam do domu i zrzuciłam kieckę i szpilki
ubrałam moje kochane trampki i już o 14 siedzałam na tylnym siedzeniu samuraja
Pogoda iście anielska słonko upał i tylko lekki wiaterek powiewał,jednym słowem poezja
I tak zaczęła się nasza kolejna wyprawa.Czym nas Jasiel miał zaskoczyć hm tyle razy tam byliśmy o każdej porze roku że chyba znamy tam każdy skrawek i zakamarek tego ślicznego zakątka naszej ziemi.A tu myliliśmy się i to jak bardzo ,po godzinie marszu zaczęło z dala świtać coś czerwonego ,kurcze co to????? Chyba straż pożarna dodali chłopy ,e omamy macie przecież to czerwony tir chłopaki.To ty masz omamy babo skwitowali mnie chłopy
No zobaczym kto ma lepszy wzrok zakład ? no zakład .I po chwili pławiłam się w zwycięstwie
to ja miałam rację ha ha .Tir był czerwony i tylko panienek i rury przy drodze brakowało ha ha ha .Przejechał koło nas szumu i wiatru narobił i znikł w oddali. A my doturlaliśmy się na bazę by tam palić ognicho i ucztować imieniny duszka
Zabawom i śmiechom nie było końca ,nawet pozazdrościliśmy grupy akrobatycznej Rzeszowiakom i sami utworzyliśmy swoją,a figury były iście mistrzowskie
po zmroku dotarliśmy do domu czas na odpoczynek jutro niedziela i znowu nas gdzieś rzuci
![]()


pożegnaliśmy go na trzy tygodnie
Odpowiedz z cytatem