Jakoś tak nic mi się nie chciało, duch trącił mnie wstawaj już ósma szkoda siedzieć w domu. Wstałam ale jakoś na półprzytomnie się pakowałam, pochmurno i szaro i chyba zimno bo nieźle powiało jak otworzyłam balkon. Wyszliśmy z mieszkania i oczywiści na schodach spotkaliśmy sąsiada, wy znowu w górki? że też wam się tak chce a gdzie tam chce telewizor zabrał nam komornik i niema co w domu robićoj sąsiadka znowu żartuję a gdzie tam prawdę mówię odparłam poważnie. Hm popatrzył na nas z spod oka machną ręką i zniknął w mieszkaniu.Duch szturnoł mnie w bok no co ty mu naplotłaś ha ha ha no co głupi się pyta to teraz niech duma cały dzień czy to prawda
Wyszliśmy z klatki zerknęłam do góry a tam jego żona z nosem przyklejonym do szyby skinęłam jej a ta odskoczyła od okna tak jakby co najmniej ducha zobaczyła
jeszcze o mało by sobie storczyka nie strąciła zakupionego w majstrze na promocji. Zapakowaliśmy plecaki i jazda gdzie nas oczy poniosą. Najpierw dotarliśmy do Desznicy tu idziemy na stary łemkowski cmentarz, słonko wyszło i niebo zrobiło się błękitne może aż tak zimno nie będzie. Dalej ruszamy do Kąt zostawiamy autko koło kościoła i ruszamy na Grzywacką. Wolniutko idziemy bo cudnie się zrobiło i widoki że ho ho. A tu babcia pasąca krowy to chłop traktorkiem coś na polu orał,rześkie powietrze drapało w gardło i dawało znać że to już ostatnie podrygi ciepła.A na szczycie jak zwykle wiało, wieżą kołysało jak statkiem podczas sztormu, zimno trzeba uciekać na dół. W drodze powrotnej jeszcze wstąpiliśmy do muzeum i zabytkowego parku w Dukli. Park zaniedbany i zapuszczony stawy przypominaj szamba chodź jeszcze sporo kaczek po nim pływa. Szkoda tak pięknego miejsca, może kiedyś park wróci do dawnej świetności na pewno był niezłą atrakcją turystyczną.


oj sąsiadka znowu żartuję a gdzie tam prawdę mówię odparłam poważnie. Hm popatrzył na nas z spod oka machną ręką i zniknął w mieszkaniu.Duch szturnoł mnie w bok no co ty mu naplotłaś ha ha ha no co głupi się pyta to teraz niech duma cały dzień czy to prawda
Odpowiedz z cytatem