Ja we wtorek po sezonie, kilkadziesiąt kilometrów na północny zachód od Wojtka http://forum.bieszczady.info.pl/show...sku-po-sezonie plątałem się po granicy i w jej okolicy. Turystów nie spotkałem, za to widać było mnóstwo tropów, odbite na śniegu racice i łapy a i żywego zwierza można było zaobserwować.



Ślad zostawił też turysta narciarz dzień lub dwa dni wcześniej.



Ciekawym miejscem na granicy jest Filipowski Wierch, gdzie toczyły się walki podczas obu wojen.





Baranie, mimo, że tylko kilkadziesiąt metrów wyżej, bardzo malownicze z ośnieżonymi bukami.



Jak już się jest na granicy to szkoda byłoby nie zajrzeć do sąsiadów. Vapenicke Sedlo oferuje dość ładne widoki a i jest gdzie spocząć.





Na koniec zdjęcie doliny, przez którą pewnie kiedyś szedł szlakiem nie jeden starszy ode mnie forumowicz.