W niedziele pogoda była świetna, widoczność również. Widać było bieszczadzkie połoniny z jednej strony i ośnieżone Tatry z drugiej. Słowackie górki też dobrze widoczne - Czerchowskie, Slańskie, Vihorlat. Wiosna się rozkręca, śnieg widać jedynie na północnych stokach pasma granicznego, po za tym nieliczne malutkie płaty. Polańska zarasta, Polany Surowiczne wygrodzone (nie byłem tam ze 3 lata), chodziłem na dziko i dwa razy natrafiłem na płot. Pierwszy raz widziałem żbika, foty nie zamieszczam bo słaba. Kilka samochodów w Surowicy przed szlabanem, na parkingu na Szachtach, na Przełęczy szklarskiej, więc ludzie poszli w teren, ale spotkać kogoś z bliska prawie bez szans. Chyba najlepsza i najbezpieczniejsza alternatywa do pozostania w domu, choć nie wiadomo co będzie za kilka dni, czy będzie można się swobodnie poruszać.
P3150311.jpgP3150312-3.jpgP3150316.jpgP3150317.jpgP3150324.jpgP3150325.jpg


Odpowiedz z cytatem