Zaspałem. Późno już było żeby gdzieś dalej pojechać, więc pojechałem w drugą stronę, znaczy w stronę Tatr. Tatr mimo, że tak blisko, widać już prawie nie było, może dlatego, że zaspałem a widoczność, z biegiem dnia, się pogarszała. Liwocz i po górze.
lt.jpg