Cytat Zamieszczone przez Kelly Zobacz posta
Planuję przejść trasę Nieznajowa - Wołowiec - Czarne - Nieznajowa. Chciałbym skrócić trasę z Wołowca do Czarnego trasą narciarską "śnieżne trasy przez lasy". Czy jest to dobry pomysł? Ile można zaoszczędzić czasu tym skrótem i czy o tej porze roku trasa jest do przejścia na butach czy raczej przewidziana jest tylko w zimie?
Z Nieznajowej pasuje iść do Wołowca wzdłuż potoku Zawoja, to najfajniejsza i najatrakcyjniejsza trasa. Wracać możesz lasem, praktycznie na przeciwko cerkwi zaczyna się leśna stokówka, która doprowadza do Czarnego, jest to nowa droga leśna, asfaltowa z drobnymi kamyczkami. Na rower idealna, dla piechura średnia. Odcinek Czarne - Nieznajowa to kwintesencja beskidzkich dolin, po deszczu błotnisty, wymaga przekraczania Wisłoki. I jeszcze jedna uwaga, najlepiej robić tę trasę na tygodniu, bo w weekendy można być nieprzyjemnie zaskoczonym spora ilością turystów.