Bertrand,widzę żeś nawiedził najfajniejszą drogę,he he. A NIM się nie przejmuj,witaj w klubie.Na dole,jakbyś skręcił w górę rzeki,to zamiast brodów napotkał byś największe,przejezdne kałuże.Jak jechałem to woda zamykała się nademną.Budziłem później należyty szacun pięknie obłoconym włącznie z dachem autkiem.Tam gdzie podziwiałeś widok jest osuwisko.Podczas wykonywania drogi wielokrotnie się osuwało,raz z przejeżdżającym kokumem który to wylądował w rzece(kierowcy nic się nie stało).Uwielbiam tą dolinę.


Odpowiedz z cytatem
przynajmniej z góry na dół. Zawsze jednak skręcałem w górę rzeki. Teraz będzie inaczej. ON tylko ma za zadanie tam być, to i jest... 
