To wyjmę taką małą pyrkę z popiołu. Dopiero po powrocie do domu dotarło do mnie, że ani raz podczas tego pobytu w Bieszczadzie noga moja nie stanęła ..... w Siekierezadzie. Coć niepojetego. Nie mogę się nadziwić.
Pozdrawiam
To wyjmę taką małą pyrkę z popiołu. Dopiero po powrocie do domu dotarło do mnie, że ani raz podczas tego pobytu w Bieszczadzie noga moja nie stanęła ..... w Siekierezadzie. Coć niepojetego. Nie mogę się nadziwić.
Pozdrawiam
bertrand236
Bertrand, nastepnym razem browarek za to będzie smakował lepiej.
pozdrawiam
Marek
Myślę, ze już ogień nie grzeje. Jeżeli macie jakieś pytania, to nie krępujcie sie...
Ba! W maju dwa razy będę w Bieszczadzie. Myślę, że da się coś nowego rozpalić.
Pozdrawiam
bertrand236
Takie gawędzenie przy ognisku to dobry czas. Dosiadam się i ja:) Poddaję pomysł: kontynuujmy tę opowieść RAZEM, w odcinkach.
Ba! Teraz tyle ognisk się pali....
Swoje może rozdmucham później. A w maju byłem dwa razy i mam o czym opowiadać.
pozdrawiam
bertrand236
To nie jest dobry pomysł,według mnie nieco niedelikatny.
Na Forum,dzieki Bogu (i Adminowi), miejsca jest dosyć. Każdy może rozpalić własne ognisko i na pewno będzie sporo chętnych którzy się dosiądą. Co innego jednak szarogęsić się przy cudzym ogniu!
Bertrand236 ma styl pisania relacji z Bieszczadu właściwy tylko Jemu, styl niepowtarzalny.
Może zamiast wprowadzać innowacje ale też i zamieszanie w cudzych relacjach,piszmy po prostu własne!
.............................................. Pozdrawiam + Pastor ręką własną
Ostatnio edytowane przez Pastor ; 07-06-2009 o 04:20 Powód: Literówka
"Człowiek, narodzony z niewiasty, dni krótkich jest i pełen kłopotu" Hi 14.2
Dziś do Bertrandowego ogniska przychodzę z życzeniami imieninowymi - oby płonęło radośnie a iskry zamieniały się w gwiazdy nad głową.110 lat!
WUKA
www.wukowiersze.pl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)