To wyjmę taką małą pyrkę z popiołu. Dopiero po powrocie do domu dotarło do mnie, że ani raz podczas tego pobytu w Bieszczadzie noga moja nie stanęła ..... w Siekierezadzie. Coć niepojetego. Nie mogę się nadziwić.
Pozdrawiam
To wyjmę taką małą pyrkę z popiołu. Dopiero po powrocie do domu dotarło do mnie, że ani raz podczas tego pobytu w Bieszczadzie noga moja nie stanęła ..... w Siekierezadzie. Coć niepojetego. Nie mogę się nadziwić.
Pozdrawiam
bertrand236
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)