Cytat Zamieszczone przez bertrand236 Zobacz posta
Dzień 1

Kolega chrześniaka stwierdził, że 6,5 km to za dużo i trzeba oszczędzać siły na jutro. Trochę się zdziwiłem, bo chłop jak wielki dąb, a okazało się, że jaja jak żołędzie. Poszedłem, zatem sam.
Muszę sprostować. Łaziłem troszkę z tym Dębem, i złego słowa nie powiem. Idzie, nie gada, nie marudzi, jak trzeba to kroku dorównuje. Dęby rogalińskie nie z kokosów a z małych żołędzi powstały. Widać kolega wiedział co może, kiedy może i nie chciał się forsować nasampierw. Rozsądnie

Z samotnego łażenia to same korzyści wynikają... a nie?