No to i ja przysiądę, uważnie posłucham bo i łazilo sie kiedyś po tych terenach, ale sporo się zapomniało, sposobność więc dobra odświeżyć pamięć a w dodatku mam plany na rok 2009 na tę okolicę. Już nic nie gadam, połaszczę się najwyżej na poczęstunek z tej.... lodówki