Pokaż wyniki od 1 do 10 z 195

Wątek: Zapraszam do ogniska

Widok wątkowy

  1. #11
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Zapraszam do ogniska

    Dzień 3

    Tu muszę się cofnąć trochę wstecz. Jeszcze w Pyrlandii podczas planowania pobytu żona kuzyna znalazła w internecie stronę, na której oferowane są różne atrakcje dla turystów przebywających w Bieszczadzie. Jedną z atrakcji była reklamowana wycieczka śladami dzikich zwierząt. Uznaliśmy, że może to być ciekawe i po negocjacjach doszliśmy do porozumienia z organizatorami. Śladami dzikich zwierząt mieliśmy chodzić ogólnie rzecz biorąc na terenie Nadleśnictwa Baligród. Padło, więc na trzeci tydzień naszego pobytu, ponieważ będziemy mieli najbliżej. Z racji tej, że z nami jest kolega chrześniaka, a chcemy mu pokazać jak najwięcej, zmieniliśmy plany i umówiliśmy się na trzeci dzień naszego pobytu. Wstajemy o iście nie chrześcijańskiej godzinie /powiedziałbym, że barbarzynskiej/ zabieramy suchy prowiant i w drogę. Jesteśmy wcześnie rano umówieni pod Leskiem, czyli dosyc daleko z Panią /będę ją zwał Przewodniczką, – chociaż chyba nią nie jest/, która będzie nas prowadziła. Na dłuższych prostych odcinkach wielkiej obwodnicy jeszcze troszkę drzemki i po „chwili’ jesteśmy na rynku w Lesku. Na spotkanie z Przewodniczką docieramy na czas. Ponieważ w karawanie jest więcej wolnego miejsca niż w aucie u kuzyna zabieramy dziewczynę my. Po drodze rozmawiamy o Bieszczadzie. Okazuje się, że mamy wspólnych znajomych. Ba, nawet userów tego forum!. Dziewczyna mówi, dokąd jedziemy i jest w szoku nie małym, że wiem gdzie to jest. Po zjechaniu z asfaltu drogę przebiegł nam zając. Jest to o tyle ważny szczegół, że było to jedyne zwierzę płowe, które tego dnia widzieliśmy. Za wypałem jakieś 300-500 metrów parkujemy samochody. Krótkie przebieranie się, zakładanie stuptutów i w drogę. Przewodniczka prowadzi nas prosto do lasu. Od razu widać, ze czuje się tutaj jak u siebie w ogrodzie. Zna prawie każde drzewo i każdy jar. Po pół godzinnym marszu znajdujemy bardzo zardzewiały karabin bez kolby. Przytroczyłem go sobie do plecaka. Renatka stwierdziła, że wyglądam jakbym z wojny wracał… Przewodniczka cały czas pokazywała nam tropy różnych zwierząt i inne ślady ich bytności w tym lesie. A to kupy żubrów, a to odchody innych zwierząt. Nawiasem mówiąc nigdy w Poznaniu nie widziałem jednego dnia tyle psich odchodów, co w tym lesie żubrzych kup. Na pniach drzew widzieliśmy sierść żubrów. Przewodniczka prowadziła nas w dosyć trudnym górzystym terenie poprzecinanym głębokimi jarami. Nasze panie Renatka i żona kuzyna zaczęły wymiękać. Dobrze, że extra krzaczorów nie było. W pewnym momencie Przewodniczka nasza, jak wytrawny tropiciel poprosiła nas o absolutna ciszę, ponieważ żubry są tuż, tuż. Leciutko, na palcach przemierzaliśmy las. Niestety żubrów nie widzieliśmy. Musiały być gdzieś w pobliżu, bo tropów było, co niemiara. Umęczeni po same pachy wyszliśmy w końcu na łąkę. Upał doskwierał straszny. Szło się ciężko. Dotarliśmy wreszcie do drogi. Całe towarzystwo zaległo w rowie tylko kuzyn udał się samotnie po swój samochód. Po chwili wyszedłem mu naprzeciw. Podwiózł mnie do karawanu i zjechaliśmy do naszej grupy. Zawiozłem naszą Przewodniczkę do domu i udałem się na miejsce zbiórki, czyli do Cisnej. Po drodze chwila refleksji. Jakby nasza Przewodniczka naprawdę chciała nam pokazać żubry, to by nam je pokazała. Po pierwsze: żubry to zwierzęta dzikie i codzienne ich nachodzenie z grupą turystów nie ma najmniejszego sensu. Niech one sobie w spokoju po lesie chodzą nie straszone przez nikogo. Gdyby się rozniosło w np. w internecie, że można żubry w naturze za niewielką w sumie opłatą zobaczyć, to stwory te nie miałyby dnia spokoju. Po drugie wiem, że dzisiejsza technika pozwala na wiele, ale nie będę o tym pisał.
    Zatrzymuję się, w Cisnej przy Atamanii. Witam się z Głównym Atamanem i zostawiam mu przesyłkę od WUKI. Jest bardzo zdziwiony tym, że robiłem za listonosza. Przesyłka nadeszła w odpowiednim czasie, czyli jeszcze przed Festiwalem Bieszczadzkie Anioły, do którego Cisna mocno się przygotowywała. Rysiu opowiedział nam wszystkie nowinki Bieszczadu. Największą nowością przynajmniej dla mnie było to, że Zakapior główna postać jednego z opowiadań Ryśka /tych wydanych drukiem/, stał się abstynentem i teraz rezyduje w Polańczyku. Świat się wali pomyślałem, ale jednocześnie życzyłem mu w duch wytrwania w trzeźwości. Na obiad poszliśmy gdzie? Oczywiście do Zacisza. Jedzenie jak zwykle świeże i smaczne. Po obiedzie pyszna kawa o smaku mięty. Jak pyszna kawa w Cisnej, to gdzie? Oczywiście w Herbaciarni. Następnie przez Wetlinę i Ustrzyki Górne udaliśmy się do Mucznego. Po drodze zatrzymałem się na chwilę w Ustrzykach. Chciałem sprawdzić, czy Andrzej Lach jest u siebie. Niestety jegomość, który stał za ladą oznajmił mi, że Andrzej nie prędko się pojawi, ponieważ pojechał tam, gdzie chciał pojechać. Po powrocie pyszna kolacja podczas której Renatka mówi Andrzejowi Pawlakowi: Andrzeju dzisiaj widzieliśmy bardzo dużo śladów zwierząt w lesie. A Andrzej na to odpowiedział: Renatko, ślady to Ty możesz zobaczyć na prześcieradle, a w lesie są tropy…Oczywiście nastąpiło też napoczęcie naszej lodówki. Dużą satysfakcję miałem, kiedy zobaczyłem zdziwienie Jacka Pawlaka na jej widok. Powiedział, że różne rzeczy już w Wilczej Jamie widział, ale takiej lodówki to jeszcze nie widział…
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Zapraszam...
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 12-12-2012, 20:42
  2. Zapraszam na spotkanie.
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 01-10-2012, 18:36
  3. Zapraszam na konkurs fotograficzny
    Przez Irek_jkw w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 16-01-2012, 17:44
  4. Majówka z Bertrandem. Przysiądźcie się do wiosennego ogniska.
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 48
    Ostatni post / autor: 04-10-2011, 00:00
  5. rozbudzenia cd - zapraszam do zabawy
    Przez marekm w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post / autor: 09-11-2002, 20:44

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •