Oj, lubią, lubią...świetnie się podąża za bertrandem.
Racja, ale wiecie co? Skoro wieczór lutowy to patrząc na te przestrzenie wręcz nieograniczone, czy to na fotkach bertranda czy własnymi oczętami niedawno zobaczone...wzdycham do zimy,której nie było i narciarskich wycieczek w tamtejszych stronach wciąż niewykonanych.Czuję zapach tych łąk-bezcenne w lutowy wieczór.
No dobra, już wracam na swoje miejsce w drugim rzędzie tj.kręgu by zaczekać na c.d.![]()



Odpowiedz z cytatem