Pokaż wyniki od 1 do 10 z 195

Wątek: Zapraszam do ogniska

Mieszany widok

  1. #1
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Zapraszam do ogniska

    Dzisiaj tylko tak symbolicznie dokładam...

    Nagle z góry schodzi dwoje osób wyposażonych w dziwny ekwipunek. Najpierw idzie niewiasta i niesie dosyć dużą skrzynkę z tworzywa sztucznego. Za nią podąża jegomość wyposażony w urządzenie do wykrywania metali. Na moje pytanie, czy coś znaleźli tylko odburknęli, że nic. Widać było, że nie spodziewali się kogoś tutaj spotkać. Po moich jesiennych wędrówkach z Marcinem Sceliną i oglądaniem rozkopanych grobów inaczej patrzę na takich ludzi. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie wszyscy są tacy, ale coś we mnie pękło…
    Po kilku minutach już nie tak bardzo forsownego marszu jesteśmy na szczycie. Jestem trochę zawiedziony. Po prostu od mojego ostatniego tu pobytu minęło trochę czasu. Roślinki urosły i zasłoniły widoki, a widoki były stąd przednie. Mimo wszystko jesteśmy zadowoleni. Cisza i spokój. Tylko owady bzyczą. Jakiś tam widok jeszcze z góry jest, więc się nim napawamy. Może bardziej odpoczywam po forsownym podejściu na przełaj pod górę niż się napawam, ale wymówkę przed chrześniakiem mam. Po kilku minutach czas na dalszą drogę. Idziemy dalej ścieżką, którą tu przyszliśmy. Droga wiedzie przez piękny las. Ciągle w dół. Po kilkunastu minutach ścieżka wyprowadza nas na łąki. Teraz przed nami roztacza się naprawdę piękny widok. Ba na trzy świata strony widok. Stoimy zachwyceni. Widać, że to miejsce zrobiło wrażenie na moim towarzyszu marszu. Aż mi raźniej na duszy się zrobiło. Nie szedłem tędy pierwszy raz, ale ten widok zawsze mnie rozwalał…
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    • Typ pliku: jpg 1.jpg (78.0 KB, 31 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 2.jpg (69.5 KB, 31 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 3.jpg (92.2 KB, 30 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 4.jpg (63.2 KB, 31 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 5.jpg (84.5 KB, 34 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 6.jpg (145.6 KB, 31 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 7.jpg (122.7 KB, 32 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 8.jpg (68.4 KB, 33 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 9.jpg (53.5 KB, 34 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 10.jpg (53.6 KB, 31 odsłon)
    bertrand236

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    08.2008
    Rodem z
    Radom
    Postów
    36

    Domyślnie Odp: Zapraszam do ogniska

    Zaryzykowałem i wsunąłem dłoń w popiół - ulga... jeszcze ciepły...

    Wspaniała opowieść przeczytana dzisiaj ciurkiem, dziękuję i pozdrawiam.

  3. #3
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Zapraszam do ogniska

    Jak się napatrzyliśmy do woli ruszyliśmy dalej. Z góry doskonale widzieliśmy ścieżkę, którą mieliśmy podążać. Schodząc cały czas podziwialiśmy widoki. W końcu osiągnęliśmy przełęcz. Z tego miejsca znowu podążaliśmy pod górę najpierw prosto, potem zakręt w lewo. Po kilku chwilach po lewej stronie wyłoniła się kaplica. Kaplica, jak kaplica, ale zawsze się zastanawiałem, komu się chce dbać o mały ogródek znajdujący się tuż obok niej? Przecież potrzeba na to trochę czasu. Fakt, można całkiem blisko podjechać samochodem, nawet osobowym, ale trzeba chcieć. Idziemy dalej pod górę ścieżką trochę błotnistą. W błocie odcisnęły się końskie kopyta. Przez chwilę dumam, czy to ludzie jacyś tu przyjechali na końskim grzbiecie, czy to ślady stada, które w tej okolicy bytuje? Nic mądrego nie wymyśliłem. Powoli osiągamy szczyt i ścieżka prowadzi nas w dół. W pewnym momencie ona się rozdwaja. Zawsze szedłem w lewo, więc teraz ruszam w prawo. Ślady kopyt mamy cały czas pod nogami. W końcu dochodzimy do skraju lasu i znowu mamy cudowny widok na cudowną dolinę. W dolinie bieleją mury cerkwi. Przy cerkwi kreci się grupa ludzi, a nieopodal stoją konie. Ot, i zagadka się wyjaśniła. Po kilku minutach jesteśmy na dole. Od razu wchodzimy do cerkwi. Widać, że coś się dzieje. Trwają prace remontowe na dachu. Z sufitu kapie na cementowa posadzkę jakaś bejca, czy impregnat. Na zewnątrz pracuje agregat prądotwórczy. Jak zwykle chwila zadumy….
    Ochłodzeni wychodzimy na zewnątrz. Podchodzimy do uczestników rajdu końskiego. Rozmawiamy o walorach zwiedzania Bieszczadu na nie swoich nogach. Później rozmowa schodzi na miejsca, gdzie dobrze dają jeść. Jak zwykle zachwalam pewną Jamę. Oznajmiam Przewodniczce koniarzy, że w Jamie jest trzech braci, którzy bardzo lubią młode dziewczyny. Ona odgrażała się, że nie tylko trzem, ale i siedmiu da radę.. Kozacka dusza jakaś. Ciekaw jestem, czy doszło do konfrontacji? Robimy sobie sesję zdjęciową z końmi i rajd rusza w stronę, z której przyszliśmy. Po chwili przybywają do nas Renatka i mama chrześniaka. Przyglądamy się pracom remontowym na dachu. Po dłuższej chwili idziemy drogą w stronę parkingu. Po drodze robimy sobie jeszcze zdjęcia i już umawiamy się na nasz kolejny wspólny przyjazd w Bieszczad w roku 2009. Dzisiaj wiem, że ze względów logistycznych przyjazd w Bieszczad dojdzie do skutku, ale niestety nie wspólny…. Dzwonimy do kuzyna, który ma przyjechać do małej szosy na obiad. Kiedy siedzimy sobie w ogródku podchodzi do nas jeden z Zakapiorów opisanych przez imć Pana Potockiego. Opowiedział nam swoje ostatnie dzieje włącznie z prośba o azyl w obcym mocarstwie. Dziwny to człowiek, mocno poturbowany przez życie zwłaszcza ostatnio. Poprosiłem go o wspólne zdjęcie, na które się zgodził. Komentarz do zdjęcia był powalający. Jest to nasze ostatnie wspólne zdjęcie w Bieszczadzie. Po następne będziesz musiał przyjechać do mnie nad Bajkał. Pożegnaliśmy się serdeczniej niż zwykle i pojechaliśmy na kwaterę. Z gospodarzami rozmowa zeszła na nalewki. Z nalewek na tarninę. Okazało się, ze nikt z naszej grupy nie widział owoców tarniny, a tarnina rośnie sobie niedaleko. Gospodarz nasz pokazał nam to miejsce. Niestety owoce nie były jeszcze dojrzałe. Kicha nalewki nie będzie. Wieczorem spakowaliśmy się i poszliśmy w miarę wcześnie spać. Wszak następna noc już w domu.
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    • Typ pliku: jpg 1.jpg (38.2 KB, 41 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 2.jpg (39.9 KB, 40 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 3.jpg (59.0 KB, 47 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 4.jpg (85.2 KB, 46 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 5.jpg (115.4 KB, 46 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 6.jpg (33.9 KB, 43 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 7.jpg (78.6 KB, 48 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 8.jpg (156.1 KB, 48 odsłon)
    • Typ pliku: jpg 9.jpg (81.7 KB, 55 odsłon)
    bertrand236

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Zapraszam do ogniska

    Piękne wspomnienia, piękne zdjęcia.
    Patrząc na nie dosłownie czuje się zapach lata i brzęczenie owadów.

    Niby nic takiego wielkiego - skromne spacery z przyjaciółmi, żadne wyprawy na miarę Himalajów - a tak świetnie się czyta i tak po prostu chciałaby się pójść z Tobą tam na spacer.

    B.

  5. #5
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Zapraszam do ogniska

    Możemy się umówić podczas KIMBU.
    Pozdrawiam
    bertrand236

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Zapraszam do ogniska

    Cytat Zamieszczone przez bertrand236 Zobacz posta
    Możemy się umówić podczas KIMBU.
    Pozdrawiam
    Zobaczymy.
    To pewnie wyniknie spontanicznie

    Na razie wszystko w domu i w pracy tak mi się kićka, że trudno mi powiedzieć czy pojadę.
    Ale to zwykle tak bywa, nie tracę nadziei, bo bardzo chciałabym pojechać.

    B.

  7. #7
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Odp: Zapraszam do ogniska

    Dzień ostatni

    No i nadszedł ten dzień. Dzień rozstania i dzień wyjazdu. Po śniadaniu żegnamy się z Danusią i Krzysztofem. Okrężna drogą przez kapliczkę Szczęśliwego Powrotu, ż przystankiem w Cisnej wracamy do Poznania.

    Wszystkim, którzy pomimo zimna siedzieli ze mną przy ognisku, dziękuję za cierpliwość i wyrozumiałość. Mam nadzieję, że ognisko przeze mnie rozpalone na tym forum pozwoliło Wam przetrwać ciężki zimowy czas, a może i zaplanować przyszłe wypady w ukochane „kapuściane” górki. Za wszystkie błędy przepraszam, choć część z nich była specjalnie zamierzona…

    Do zobaczenia na szlaku lub przy jakiś innym ognisku.
    P.S.
    Ognisko niniejszym wygaszam
    Pozdrawiam
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    • Typ pliku: jpg 01.jpg (62.5 KB, 34 odsłon)
    bertrand236

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Zapraszam...
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 12-12-2012, 19:42
  2. Zapraszam na spotkanie.
    Przez WUKA w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 01-10-2012, 17:36
  3. Zapraszam na konkurs fotograficzny
    Przez Irek_jkw w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 16-01-2012, 16:44
  4. Majówka z Bertrandem. Przysiądźcie się do wiosennego ogniska.
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 48
    Ostatni post / autor: 03-10-2011, 23:00
  5. rozbudzenia cd - zapraszam do zabawy
    Przez marekm w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post / autor: 09-11-2002, 19:44

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •