Hyh, dajcie spokój Koledzy z jakimkolwiek talentem ;]
Ja tylko lezę z plecakiem, jadę rowerem lub szuram nartami, a jako żem wzrokowiec typowy to przy okazji uwieczniam mijane miejsca żeby później obejrzeć gdzież to się było i co widziało.
Żadnych specjalnych wypraw po 'ujęcie życia' tudzież innych zaplanowanych działań foto...
Fajnie, że coś Wam się podoba choć mnóstwo zdjęć nieudanych bo długa droga zawsze nagli i dyscyplinuje wycieczkę...nie ma czasu na dopieszczanie, statyw zawsze w domu zostaje, a pogoda często kiepskawa...tylko świeczki zawsze spakowane i dzięki nim cokolwiek widać.
Najważniejsze są wrażenia z wycieczki, zdjęcia służą jako uzupełnienie.
Jakaś odwilż dziś, relacje można pisać, jeno opisałbym teren offtopikowy...pewny ban
Tymczasem pójdę przemoczyć buty do lasu, pozdro![]()



Odpowiedz z cytatem