no tak to jest wygoda.. ja już 9 razy byłam w Łopience na takich pielgrzymkach czyli wszystkich.. daje mi to bardzo dużo przyjemności.. to miejsce jest dla mnie bardzo szczególne.. spotyka się tam masa ludzi, różnych kultur i wyznań.. zarówno grekokatolicy jak i rzymokatolicy, jest to czas kiedy najsatrsi zapominają o przeszłości.. (p.s. jest taka książka pt. "byłem kapelanem UPA" napisana przez miszkańca - Księdza pochodzącego z Łopienki, niektóre części były wydawane przez leską gazetę "Echo Bieszczadów", a w żadnej księgarni nie można jej zdobyć..



Odpowiedz z cytatem