Mija rok i tak się cieszę,że przyniósł wiele bieszczadzko-toruńskich spotkań.Od 10-ciu lat było moim marzeniem,zeby taka grupa Przyjaciół i miłośników bieszczadzkich ściezek,powstała.Musimy teraz,Piskalu,przesunąć trochę horyzont.Dajmy szansę nadchodzącym dniom 2010 roku na spełnienie kolejnych oczekiwań.Myślę,że będzie łatwiej,bo nas troszkę przybyło!!