Własnie mi na to nie wyglada, za bardzo oddalone i stoja samotnie, ale może masz rację.
Pamietam jak to wygladało gdy był to ośrodek LP. Początku lat 70 nie pamietam - z racji wieku. Przypominam sobie gdy pracował jeszcze tam kamieniołom i gdy droga Sekowiec-Rajskie była przejezdna dla wszystkich, teraz wiesz na jakiej zasadzie można tam jeździć - skorzystałem ostatnio pare razy. Ale to dobrze dla przyrody, bo w dzisiejszych czasach ruch byłby tam ogromny - to była jedyna droga dojazdowa od tej strony, teraz tylko od Dwerniczka, albo po dziurach z Berehów. Sam natomiast byłem tam pierwszy raz nieco póxniej, będzie gdzieś koło 1985/86, przemierzałem wtedy Bieszczady rowerem i jechałem tamtedy z kampingu w UG na pole namiotowe koło Bukowca. Wtedy chyba okolica najbardziej mnie urzekła.
Nieco póxniej jechałem od strony Rajskiego samochodem, niezniszczalnym marki Wartburg, eh, to była fura :)) i coś mi się pomyliło i wylądowałem na Szczycisku. Wiedziałem, że coś musi byc nie tak, bo co chwilę jacyś harcerze pukali mi się po głowie :))) Ledwo stamtąd zjechałem, błoto było niemiłosierne. Ale co tam - jak Boguś może...
LP kasę próbują dalej zbijać, ale obok w domku myśliwskim, jednak imho po takich cenach, to mogą zapomniec, no, ale jak ktos lubi luksusy, a chce być w Sekowcu, to ma tez się gdzie zatrzymać. Na przełomie czerca i lipca była tam jedna osoba. Chyba, że LP przypomną sobie o dawnym osrodku, czego p. Basi nie zyczę. Wiesz jak to czasem jest, wyremontujesz, wypromujesz, a tu Ci dzierżawę "bach" i już na własne konto :(
Tak, zauwazyłem, że p. Basia nie może stamtąd pochodzic. To sie wyczuwa od razu czy ktoś jest z Biezczadów z "krwi i kości". Zapytana, oczywiście potwierdziła, z tego co usłyszałem, musiałaby tam mieszkać dokładnie od roku 1988.
Zdrowia
Piotr



Odpowiedz z cytatem