Cytat Zamieszczone przez Zefir Zobacz posta
Tak, stać nas na taki zew.

Ale to wymaga dużej odwagi i samodzielności a do tego "jaj".

I nikt nie mówi o "rozróbie", ale o pisaniu protestów, zainteresowaniu mediów.

Po prostu - należy się zorganizować.

Dziś każdemu zależy tylko na "dobrach materialnych",w powszechnym mniemaniu to kasa jest najwazniejsza. Słowo 'ochrona przyrody" jest dla wiekszości jakims obciachem...gdy można zarobić na wyciągach dewastujących krajobraz.
Czy stać nas na idee, na to by coś po sobie pozostawić, choć skrawek w miarę zachowanej przyrody. No cóż, życie jest krótkie, za krótkie by być biernym. Myslę,że NAS stać aby podjąć jakiekolwiek działania. Każdy głos - nawet chaotyczny - jest potrzebny dla ratowania przyrody.
Tylko ,że jak na razie słychać "dudnienie armat" z jednej (że tak to nazwę) strony frontu.
Pracownia NRWI robi dobrą robotę, jednak bez wsparcia "lokalnych przyrodników" i "ludzi rozsądku" nie da się zrealizować w pełni zamierzonych celów. Powszechna "znieczulica" robi swoje.
Błagam tylko nie to. Powtórka z rozrywki? Znowu chcesz zwołać pospolite ruszenie?
Proszę nie osądzaj przyrodników i miejscowych. Nie masz do tego prawa. Jaki koń jest każdy widzi.