No tak... ale po co tu o tym piszemy? Przeciez stonka tego nie czyta. Oby to forum i ten wortal omijała szerokim łukiem... bo stonka ma też odmianę internetową.

Moja najkrótsza definicja stonka = szkodnik.

Wiec Michale, chyba nie zrozumiałeś o czym piszemy. Ale jak widzisz w stosunku do Ciebie wykazujemy się daleko idącą tolerancją. Czytałam tę Twoją wypowiedź i nie rozumiem jej sensu. Przecież ani się nie przyłączę do grupy, która wyrywa kierunkowskazy, ani też nie będę ich "nawracała". Tu tylko ze smutkiem i zadumą stwierdziliśmy, że takie zjawisko szkodzi "klimatowi" Bieszczadów. To wszystko.