Tak, sam ja okresliłeś :(
Jeżeli już mamy bawić sie w cytaty, to pozwolę sobie również zacytowac - Ciebie:
"Ale, psiakrew, nie sami. Sporo stonki, chociaż na pewno mniej niż na połoninach. Czas refleksji i zadumy na zachowanym cmentarzyku w Beniowej. Napisy oczywiście tylko cyrylicą. I dalej wpieriod. W schronisku nad Negrylowem krótki odpoczynek. Ostatni odcinek do grobu F.i K. Stroińskich (cmentarz w Siankach) dość błotnisty, stonka rozrobiła glinę na błoto."
Własciwie powinienem pozostawic to bez komentarza. Nie pisz mi tylko, że darli się i smiecili na Twoich oczach i po tym zakwalifikowałeś ich do stonki.
Błoto na drodze i to juz powód, żeby stwierdzić, że zrobila to "stonka"? Przepraszam, a Wy (nie-stonki) to poruszacie się na poduszkowcach, 15cm nad ziemią?
Szkoda, że Twoja definicja nie przybrała innej nazwy, bo o to mi głównie chodzi. Jeżeli potepiasz wandali i śmieciuchów to potepiaj ich po imieniu. Po co podciagać to pod szerokie (jak sam przyznałeś) pojęcie. Zdajesz sobie chyba sprawę, że Ty i ja, i inni, także w tym szerokiem ujęciu jestesmy postrzegani jako "stonka"?
Co do spotkania, to żałuję, ale nie będę mógł przyjechac. Może gdyby było trochę wczesniej. istnieje pewne prawdopodobieństwo, że pojawię się w Bieszczadach około 3 wrzesnia, jednak nie na dłużej niz tydzień.
Co do relacji, jeśli takowa pojawi się na tym forum (ze zdjęciami lub bez) i autornie będzie miał nic przeciwko temu, bardzo chętnie zamieszczę ją na swojej stronie w celu wiekszego rozpropagowania idei tego spotkania.
Pozdrawiam
Piotr


Odpowiedz z cytatem