Droga Asiczko!

Trochę filozofii w życiu codziennym (tym bardziej na forum) - ot co. Pozostawiłem pod każdym zapisem wolną linię. Wpisz tam swoje odpowiedzi, a póżniej wymaż pytania - i przeczytaj.

Nie oczekuję tolerancji w stosunku do swojej osoby - więc jeżeli przszkadzają moje posty - nic prostszego. Proszę tylko powiedzieć. Zawsze w końcu i tak możemy porozmawiać przy okazji spotkań w Bieszczadach.

"Tu tylko ze smutkiem i zadumą stwierdziliśmy, że takie zjawisko szkodzi "klimatowi" Bieszczadów. To wszystko." - ANO WŁAŚNIE !
Czyli widzę, że rzeka w mojej miejscowości wygląda jak ściek i cuchnie, widzę, że drzewa usychają zanim dorosną, itp, itd. NO widzę, no nie?!

Co do mojego określenia się w temacie stonki - podpisuję się obiema rękami pod tym, co pisze Piotr.

Do zobaczenia w Bieszczadach (ale napewno nie na Kongresie - życzę Wam długich godzin rozmów i miłych wspomnień).

Szczerze zobowiązany
Michał