Schronisko oczywiście dziala - jakże mogłoby byc inaczej. Toć Chatka Puchatka kultowym już miejscem się mieni i bez niej Bieszczady to juz nie byłoby to. Co prawda nie tak dawno, komuś bardzo zależało na wysadzeniu stamtąd dzierżawcy, ale pozycja schroniska była w zwiazku z tym i tak nie zagrożona. Dzierżawca ostatecznie jest ciągle ten sam :)
O tej porze to juz raczej rezerwować nie trzeba, ale zawsze mozna miec pecha i trafić na wiekszą grupe i brak miejsc, ktorych jest bodajże 20. Przy czym na "glebę" w razie czego zawsze możesz liczyc. Nocleg, o ile się nie zmieniło kosztuje 20zł (łóżko), gleba nie wiem. Długie weekendy minęły, wrzesień się zbliża, ruch z wolna maleje. To już nie majowy wekend, kiedy to podobno na Wetlińską wchodziło 3tys. ludzi dziennie...
Pozdrawiam
Piotr


Odpowiedz z cytatem