Mój pierwszy raz w Bieszczadzie to rok 67 - Solina a później Komańcza-tato geodeta mierzył a mama (ze mną) mu towarzyszyła, i tak ze trzy lata. Całkiem świadomie już (turystycznie) przyjechałem w 82.I znowu zabarłożyłem 2 lata - wojsko mnie chciało, lecz bez wzajemności![]()


Odpowiedz z cytatem