Jeszcze można zejść do Polani Mauzera wypić czaj - zapraszał ostatnio
![]()
Jeszcze można zejść do Polani Mauzera wypić czaj - zapraszał ostatnio
![]()
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Jest koncepcja aby śmignąć przez Mazgalicę.
ale czy się uda ? odpowiedź ukryta jest w śniegu.
Z tego co wiem kilka osób wybiera się z Polan przez Mazgalicę .Myślę ,że udać to im się uda (zwłaszcza że przygotowania jak sauna,marszobiegi..bedą prowadzićod soboty),a śnieg... to tylko
kwestia czasu przejścia.
Pozdrawiam
ps.Z Twojej koncepcji wnioskuję ,że będziesz na Baranim jutro.Dobrze by było.
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Nastavok. 13.38. (11 stycznia 2009). Pełnia zimy.
Ostatnio edytowane przez joorg ; 11-01-2009 o 22:43
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Co by nie kopiować z forum na forum (bo to chyba nie o to chodzi) to wrzucam link do mojego klubowego forum:
http://www.sknt.fora.pl/wydarzenia-t...692.html#15348
A Janusz to mi dopiero na dole zapodał, że Henek z forum był... a była szansa się poznać...
Mazgaje na Mazgalicę !
to hasło przyświecało rzeszowskiej grupie dwuosobowej w składzie
- Królewicz - pełny przewodnik (dwa lata próbuje się zalogować na forum!)
-moja osoba - jako półprzewodnik. (zalogowany)
Jechali my, jechali (dlaczego przez Desznice i okolice ?) aż dojechali.
Huta. 9.30 wydaje się że to dobry czas i dobre miejsce.
Zakładamy (prawie) pełny rynsztunek i suniemy w góre. Na drodze ślady samochodu i wyślizganego worka. Czyżby kulig ?
Ale ten wyślizgany ślad momentami znaczony był czerwonymi kropkami.
Ki pieron ?
Odpowiedź zeszła z lasu sama.-> patrz foto.
Proste , jesteśmy przecież na terenie PARKU.
Żółte znaki na drzewach upewniają nas że idziemy w dobrym kierunku. Tu w lesie nikt przed nami nie szedł.(foto)
Jest ciepło, a nawet coraz cieplej.
Wokół pysznią się swą uroda drzewa przybrane na przyjęcie królowej śniegu. Trzeba sfotografować te zimowe kreacje. U nas na wsi tego nie ma.
Spokojnie, w tempie mazgajów docieramy do przełęczy. (foto)
Tu mamy złapać szlak graniczny co poprowadzi nas w kierunku na NASTAVOK. A tu napisy mówią że w lewo pójdziemy na STAVOK.
Coś mi się popierdzieliło z tymi nazwami.
No to gdzie mamy wreszcie iść ??
- na Nastavok
- czy na Stavok ?
Robimy kolejne zdjęcie (foto) i kierujemy się na Baranie.
Na Stavok ,na Stavok.. Baranie może być.Henek ładnie to piszesz , a te czerwone ślady to nie wiem czy widzieliście ilu w okolicy było "tych z ambonek" .Jak już wracaliśmy samochodem to jeden nawet na drodze z giwerą stał , przez chwile myślałem ,że to jakiś partyzant i że wojna jakaś.Taki przebłysk miałem...może by go przejechać (przez przypadek), ale się uśmiechnął do nas ..coś chyba przeczuwał
![]()
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Joorg napisał
no właśnie...a te czerwone ślady to nie wiem czy widzieliście ilu w okolicy było "tych z ambonek"
obawiałem się że jestem trochę niedorozwinięty.
I jako taki myślałem że PARK jest po to aby chronić przyrodę (i zwierzynę też)
A te czerwone ślady biegnące dokładnie wzdłuż granicy parku pokazują że mam problem ze zrozumieniem rzeczywistości.
.
p.s. w Myscowej drogę zagradzała nam zgraja ""obrońców zwierzyny = myśliwych)"
ale pod naporem naszej maszyny zeszli na bok. (chwała Bogu)
Ciarki przeszły mi po plecach. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)