Dogrzebałam się do przecudnych zdjęć z któregoś zwijania bazy - uh, pomyśleć, jak się ekipa dobrze bawiła, wcale nie na trzeźwo. Na Tworylnem nauczyłam się jeździć konno - pod obecność Iglopolu. Ha, nawet zaliczyliśmy kawałek Rainbow (choć poważnie się zastanawiam, jakim cudem moi rodzice pozwolili nam do nich chodzić - ja bym pewnie moich dzieci nie puściła ). Może uda mi się coś wrzucić na forum, jak opanuję technikę.