DżemDobry...

cholera... łażę po forum od tygodnia z okładem i... zastanawiam się do teraz jak się tu przywitać...
Ech, życie...
Cóż mogę o sobie? Że lat mam 34, że mieszkam w Łodzi... Te 34 lata t taka mała ściema, bo koniec świata zapowiada moje 35 urodziny. Toż są 21-12... Czymże ja sobie na taki prezent zasłużyłem - nie wiem... :)
W Łodzi mieszkam od +/- 13 lat, kiedy to nieopatrznie zacząłem tu studia... Ot, potem Córka, ślub i takie tam... potem kolejna dwójka i rozwód.
My rządzim światem, nami Kobiety Teraźniejsza Kobieta jest za to Cudem :) Ale o tym na innym forum :D

Co do Bieszczadów... zakochany jestem w nich od lat... jakichś 20tu. Teraz z racji finansowego dołka rzadziej w nich bywam, ale to sytuacja przejściowa. Wszak pochodzę z Sandomierza, a stamtąd w Bieszczady miałem połowę drogi :)

Chciałbym.... przeprowadzić się w Bieszczady. Myśl ta coraz mocniej, coraz częściej świta gdzieś pod kopułą... Spakować to, co najpotrzebniejsze, kupić UAZa i jak w dowcipie o studentce z Bieszczad - pier...ąć to wszystko i wyjechać w Bieszczady...
(Byle tylko zasięg radiowej Trójki był)

Bieszczady zlazłem niejednokrotnie, ale ich nigdy dość. Dopiero kilka dni temu jednak trafiłem na to forum... Strasznie cieszę się, uśmiecham - że jestem w Bieszczadach :)

Pozdrawiam,
Mr. Q. (ubłocony)