Witam wszystkich Tubylców.
Dotarłem do Was po ponad dwu latach intensywnej eksploracji lasów bieszczadzkich. Od lutego 2011 - kiedy to zostaliśmy z żoną zaproszeni w Bieszczady - do dzisiaj, każdy wspólny urlop trwający co najmniej tydzień, spędzamy w naszych ukochanych górach, u kochanej Pani Zosi. Nazbierało się już tych wypadów całe sześć, tak, że czujemy się tam bardziej u siebie, niż tutaj, na nizinach. Najbardziej żałujemy, że mieszkamy tak daleko (650km od Zosi) i nie możemy częściej bywać wśród buków i górskich potoków.
Myślę, że teraz, po znalezieniu tego forum, będzie mi lżej wytrzymać do następnego urlopu, który już niebawem, bo w sierpniu. W końcu jestem przecież w Bieszczadach - jak parę postów wyżej napisał Piskal.
--
Jurek


Odpowiedz z cytatem