To bar u Kowalskich w Dołżycy, dobre domowe jedzonko. Pierwszy raz byłem bodaj w 85 a ostatni początkiem lat dziewięćdziesiątych. Póżniej zmotoryzowałem się i wtedy jakoś nie rzucał mi się w oczy a ja o nim zapomniałem.
To bar u Kowalskich w Dołżycy, dobre domowe jedzonko. Pierwszy raz byłem bodaj w 85 a ostatni początkiem lat dziewięćdziesiątych. Póżniej zmotoryzowałem się i wtedy jakoś nie rzucał mi się w oczy a ja o nim zapomniałem.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)