No to trać to dziwictwo i zaraź się tą nieuleczalną chorobą zwaną "Bieszczady"
No to trać to dziwictwo i zaraź się tą nieuleczalną chorobą zwaną "Bieszczady"
pozdrawiam
Marek
Chyba nikogo nie zdziwi to co powiem.. ale chyba zakochałam się w Bieszczadach(to samo z resztą tyczy się Beskidu Niskiego). Jestem pewna, że jeszcze tam wrócę i to nie raz. Tak wiele jest do zobaczenia, tak mocno czuć tam powiew przeszłości w opuszczonych wsiach, przydrożnych kapliczkach i z pozoru przypadkowych skupiskach drzew. Z resztą, sami wiecie.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)