
Zamieszczone przez
Marcin
Szymon w kilku wcześniejszych postach z wielkim kopnięciem wszedł na pokoje (nie salony) tego forum... i co nieco rozjaśnił parę spraw... Przy okazji zaprezentował jak powinien wyglądać PR stowarzyszenia zajmującego się ratowaniem „starorzytności” w tych specyficznych niekiedy trudnych warunkach. Nie jest to łatwe... Być może nie mieliście zbyt wiele trosk w miejscowościach, w których prowadziliście Wasze akcje, ale są miejscowości, w których istnieje pewna ambiwalencja jeżeli chodzi o niedawną historię.
I nie wiem właśnie czy życzyć wam tej konfrontacji z tymi osobami, czy nie... .