Witam, bardzo mnie cieszy zainteresowanie naszą akcją. Przedstawię się, Ewa Bryła, prowadzę SDMK, pochodzę z Zagórza dokł. z Zasławia, pracuję w Krakowie na PK. Więcej na temat naszej organizacji można się dowiedzieć z podanej strony, która choć narazie bardzo uboga, to spełnia swoją rolę informacyjną. Mamy za sobą 4 obozy inwentaryzacyjno-remontowe z tego 3 międzynarodowe, remont 7 cmentarzy grekokatolickich w gminie Tyrawa Wołoska (Kreców, Rozpucie, Tyrawa Wołoska, Hołuczków - 2, Siemuszowa, Rakowa) w trakcie - cmentarz żydowski również w Tyrawie a także dokończenie wycinki w kilku miejscach oraz dokończenie remontu drobnych elementów.
Nasza praca opiera się na wolontariacie, jesteśmy organizacją non-profit, czyli wszystkie środki przeznaczamy na działalność statutową.
Od 20-30 lipca 2008r. wspólnie z Kołem Studenckim Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej przy koordynacji Damiana Nowaka oraz opieką naukową dr hab.inż.arch.Jana Kurka przeprowadziliśmy inwentaryzację 4 murowanych cerkwi: Królik Wołoski, Mrzygłód, Tarnawa Górna, Olchowa. Wtedy to podczas inwentaryzacji tej ostatniej okazało się, że jej stan znacznie się pogorszył. Po wizycie u właściciela działki, czyli UMiG Zagórz wezwaliśmy konserwatora z WUKZ Krosno, księdza proboszcza z Mokrego do oględzin obiektu. Po niecałych dwóch miesiącach nastąpiło spotkanie w Olchowej, w której stronami było SDMK, Starostwo Powiatowe w Sanoku, UMiG Zagórz oraz Sołectwo Olchowa, Parafia Grekokatolicka w Mokrym, WUKZ Krosno. I tak się zaczęło... Wzięliśmy na siebie odpowiedzialność za remont. Dlatego, jeśli tylko możecie nas wesprzeć, w formie finansowej czy pracy społecznej to zapraszamy do kontaktu. To dopiero początek, bo za miedzą w jeszcze gorszym stanie kolejne. Akcja dopiero się zaczyna, zamierzamy uzyskać patronat medialny: prasy, radia, telewizji. Wiele pracy można wykonać społecznie nie angażując do tego ogromnych pieniędzy, mnóstwa czasu, etc. Przetestowaliśmy to już na cmentarzach i drogę do tego pokazał nam Szymon Modrzejewski, przewodniczący Stowarzyszenia Magurycz, za co mu chwała. Pracy jest tak dużo, że konserwatorzy z Akademii nigdy tutaj nie zaglądną, aby ratować te obiekty, takie są smutne fakty. Zresztą, może i tak jest lepiej, bo dzięki temu ludzie dostrzegą, że tuż za oknem mają unikat, historię i korzenie swojej kultury a cenne zabytki są nie tylko w Krakowie. Tylko że ta kultura ginie, ludzie odeszli, po cerkwiach, tych murowanych zostają gruzy, bo drewniane "zdążyły" spłonąć albo zgnić. I trzeba działać
Zdjęcia z inwentaryzacji znajdziecie pod: http://picasaweb.google.com/stowarzy...ryzacja4Cerkwi#


Odpowiedz z cytatem