Oczywiście że posiadać je musi. Trzeba przecież udrapować się odpowiednio na znak, że było się w Bieszczadach; pojedzie taki na Solinę, sfotografuje się w kapeluszu i z odpowiednim ekwipunkiem, i już jest bieszczadnikiem całą gębą.
Ale co to komu przeszkadza? Niechaj sobie paradują w Solinie choćby z maczetami, a my przecież mamy swoje chaszczory, w które - dzięki Bogu - ludzie ci nie dotrą. Proponuję więc pozostawić ich na ceprostradach, jeśli taka forma wypoczynku ich cieszy. Każdy przecież ma prawo do swojego smakowania świata... A że w kapeluszu, ze scyzorykiem na Solinie?



Odpowiedz z cytatem