Nie zgadzam się, że jesli ktoś ciągle chodzi na Tarnicę to obciach, przecież to bardzo piękna górka. Problem nie w tym gdzie, ale w tym jak. Bo ja lubię Tarnicę, Bukowe Berdo i Połoninę Caryńską. W oczach autorki zacytowanego fragmentu ratuje mnie pewnie to, że nigdy nie byłem na Połoninie Wetlińskiej. Pogrąża mnie , że lubię Solinę. Tylko ja wiem po której stronie bycie w Solinie oznacza jednocześnie bycie w Bieszczadach. Nie przeszkadzają mi te różne koszmarki na deptaku, natomiast bardzo mi przeszkadza zachowanie wielu odwiedzających to miejsce, podobnie zresztą jak to niestety jest w co raz większym stopniu także na szlakach BdPN. Nie uważam jednak, że tylko ja mam rację, wszystko się zmienia, wystarczy sprawdzić kto i o czym pisywał 5 lat temu, a kto pisze teraz. Żebym nie został źle zrozumiany iż uważam, że kiedyś pisano tutaj "lepiej" a teraz "gorzej". Niewątpliwie gdy pisałem pierwsze posty na tym forum, pisano tu inaczej o Bieszczadach.Dla mnie zaś "obciachowe":P jest kilka rzeczy:
- gdy ktoś jedzie kilka, kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt razy w roku w Bieszczady i włazi w kółko do znudzenia na Tarnicę i Wetlińską tak jak innych pagórków nie było:)
- jeszcze bardziej chyba jak ktoś mówi, że był w Bieszczadach. Na pytanie zaś gdzie konkretnie odpowiada, że nad Soliną
PS. Nawet pisanie iż było się w Bieszczadach w Ustrzykach Dolnych nie jest obciachem, co najwyżej oznacza brak wiedzy lub stosowanie skrótu myślowego.


Odpowiedz z cytatem