Iście "bieszczadzki obciach", i to w moim wykonaniu, macie tu:
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=651
Może komuś z nowszych użytkowników Naszego Forum zechce się to (w długie zimowe wieczory) poczytać.
Iście "bieszczadzki obciach", i to w moim wykonaniu, macie tu:
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=651
Może komuś z nowszych użytkowników Naszego Forum zechce się to (w długie zimowe wieczory) poczytać.
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
to, tzw. "Bieszczadnik"![]()
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...CZADY/32861839
2000 pkt w skali Tomali za promowanie dziwnej legendy, która liczy sobie zaledwie 30 lat.Ustrzyki Dolne wybiją dukat z BiesCzadem
Ustrzyki Dolne szykują się do emisji kolejnego lokalnego dukata. Tym razem będzie to BiesCzad.
Odlew gipsowy dukata o nominale 40 BiesCzadów. Na odwrocie zostanie umieszczony herb Ustrzyk Dolnych (FOT. BCIiP) "Moneta” wybita przez Mennicę Polską zostanie oficjalnie zaprezentowana 24 lutego w Ustrzykach Dolnych podczas otwarcia Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Sportach Zimowych.
4 BiesCzady z miedzioniklu o średnicy 27 mm zostaną wypuszczone w nakładzie 20 tys. sztuk. Tych cenniejszych, srebrnych, o średnicy 32 mm i nominale 40 BiesCzadów, będzie tylko 500.
- Ledwo podaliśmy informację o planach emisji, a już mamy mnóstwo zamówień od kolekcjonerów i zwykłych miłośników Bieszczadów - mówi Marcin Budzyk, szef Bieszczadzkiego Centrum Informacji i Promocji w Ustrzykach Dolnych.
Szczęśliwi nabywcy nie zapłacą dukatami w każdym sklepie czy na poczcie, ale będzie można za nie kupować np. pizzę czy piwo w wybranych kawiarniach i barach do końca maja 2009 r.
W zeszłym roku Ustrzyki Dolne wyemitowały 3 Biesy i 3 Czady. Dziś znajdują się m.in. w zbiorach kolekcjonerów z całej Polski, a także z USA.
Szczegóły w sprawie emisji BiesCzada pod numerem telefonu BCIiP: 013 471-11-30.
Dlaczego obciach? Ta legenda Hessa wplotła się w dzieje współczesnych Bieszczadów. Dobry pomysł na promocję UstrzykDolnych.
Aha... to nie jest obciach... ok. W takim razie mam nadzieję że za 30 lat powstanie moneta z trzema Karolami i wyda ją Zagórz...: http://www.wojcieszak.ovh.org/karole.html
Życżę Ci tego z całego serca. Idź w ślady Hessa, a kiedyś z dumą powiem grupie: znałam Marcina, to nasza bieszczadzka legenda, był jednym z nas, wyjatkowy człowiek przewodnik, goprowiec, na stałe zapisał się w historii Bieszczadów.
Lucyno wiem że odrobina autolansu jeszcze nikomu nie zaszkodziła, ale nachalnie prowadzony PR może prowadzić do odwrotnych skutków... więc jak to mawiają Amerykany: slow down.
Czy wiesz Lucyno o tym że tzw. górą Zakapiorów jest Durna? (autor tego stwierdzenia został przeze mnie skrytykowany więc nie będę się powtarzał)
Jeżeli to ma być nowa mitologia Bieszczadów to ja wysiadam... żeby twórczość tych autorów miała trochę jakiegoś polotu, jakiś pazur, (żeby nie było...: moja próba bajkopisarstwa z pewnością jest grafomaństwem) to chętnie zgodziłbym się na wydanie euro z biesami, czadami i zakapiorami... Jednak to bajkopisarstwo jest trochu jałowe ... na miarę prowincjonalnego pisarzenia. Taki Vincenz i jego legendy to byłoby coś... współczesne ballady i romanse to tylko kulawe hybrydy (co mimo wszystko wpisuje się w estetykę postmodernistyczną... jednak klasy B).
Mam więc nadzieję że legendy te będą tylko sezonową modą...
ps. ... ale jak już ktoś wspomniał: o gustach się nie dyskutuje
pozdrawiam
Marcin autorem legendy o biesach i czadach jest Marian Hess. Nie jestem w stanie stwierdzić czy już został dołąłczony do grona zakapiorów. Być może. Ta opowieść wrasta w Bieszczady. Zwróć uwagę na jedno. Zawsze legenada musi mieć swój początek, ktoś musi zacząć snuć watek opowieści zanim pokryje go patyna czasu.
Ta moneta w pewien sposób wpisała się w tradycje regionu. Wprawdzie świeże ale mające już swój ogródeczek w naszej świadomości. Poza tym Hess mieszkał w Dwerniczku na terenie powiatu bieszczadzkiego więc CIT promuje swojego.
Nie słyszałam o Durnej. Ostatnio Kolega zwrócił się do mnie abym mu opracowała teksty na stronę internetową o zakapioryźmie w wydaniu Potockiego i ponoć wersji historycznej tzn. Antoniszczaka. Ta historycznośc zakapioryzmu trochę mną potrząsnęła.
Ups jak zwykle zastosowałam skrót myślowy.
Czegoś takiego jak historyczny zakapioryzm nie ma. To tylko i wyłącznie komercja.
Przepraszam za wprowadzenie w błąd.
Nie Antoniszczak tylko Antoniszak!
WUKA
www.wukowiersze.pl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki