Cytat Zamieszczone przez poorbuba Zobacz posta
Dobry.

Jak już pisałem w jednym z pierwszych moich postów, niestety nigdy jeszcze nie byłem w Bieszczadach. Tak to jakoś wyszło w życiu.
Obecnie jestem pomału zarażany Bieszczadami przez parę osób, dlatego między innymi czytam Wasze forum (bardzo ciekawe).
Decyzja o wyjeździe w Bieszczady jest nieodwołalna i zbliża się wielkimi krokami, ALE…
trochę się przestraszyłem Waszych postów w tym temacie.
Potencjalny nowy gość Bieszczad to obciach.
Czyli wychodzi na to, że będzie jeden wielki obciach ze mnie… pierwszy raz jadę; jadę do miejscowości, która została wymieniona; będę chodził szlakami dla „mas”; na pewno zwiedzę kilka miejsc dla niektórych obciachowych, kilka piw w obciachowych knajpach. Chce iść na koncert SDM.
Nie chcę mieć z góry etykietki, że jestem „wytworem komercjalizacji Bieszczad”, nie chcę z góry być skazany przez rasowych bieszczadników, jako ten „agresor”.

Tak sobie myślę, że każdy kiedyś był, robił obciach wchodząc w nowe klimaty, nawet nieświadomie. Pewnie Wy też. Mam nadzieję, że ja nie będę robić za dużo obciachu, i szybko się nauczę Bieszczad.

PS. Poważnie w Wetlinie niżej Pumy się nie chodzi? Ja nie mam niestety.


Oczywiście, abym był dobrze zrozumiany, to jest moja opinia dotycząca całego tego wątku, i innych tematów, a nie dotyczy opinii poszczególnych osób.

TomaszKo
wedle mnie poruszasz temat - cze, przede wszystkim. W ogóle nie pitol się z głupotami pisanymi na tym forum :). Bieszczady to taki sam kawałek kraju tego, jak każdy inny. Jak czytasz na forum, że to nie to samo, bo ... - nie dawaj wiary. Nie przejmuj się "dzikością", bo jej nie ma. Nie przejmuj się, że jacyś "Bieszczadnicy" piszą to i owo. Odkrywaj dla siebie, bez żadnych kompleksów. Wszędzie znajdziesz nocleg, pomoc, co chcesz. Nie przejmuj się pisaniem tu o każdej mysiej dziurze, znanej Przewodnikom, o każdym korytarzu wyrytym w mrowichu przez mroofki, oczywiście znane Przewodnikom.
Po prostu jedź i odpuść forum , pomyśl o sobie, "żem gość", tu czekają na mą kasę, odpuść myślenie o najnowszych przewodnikach (drukowanych), mapach etc.
Poczuj powietrze, siebie, odnajdziesz to, czego chcesz.