To już Piskal nie tylko Ojcem Chrzestnym jest ale i Tatą pełną gębą?No,tylko Was z oka spuścić!
To już Piskal nie tylko Ojcem Chrzestnym jest ale i Tatą pełną gębą?No,tylko Was z oka spuścić!
WUKA
www.wukowiersze.pl
No ojciec,ojciec ,ale ja chciałam tak ładnie:) w każdym bądź razie,siedziałam po prawicy OJCA:)(czyt piskal) :):)
no ja przepraszam ale sprzeciw musze wnieść... Piskal jest ojcem chrzestnym, oczywiscie ale bieszczad! a co do morza etc watków z tym związanych to prosze nie zapominać kto jest to Matką tego całego zamieszania ;]
pozatym to był koncert szantowy, ja nie wiem czy to nie profanacja na forum o górach mówić o zabawie przy "morskiej muzyce" ;]
pózniej tez troche napisze ale teraz brak narazie czasu!
w każdym razie było BOMBOWO, i musimy to powtórzyć! koniecznie
Kolejny koncert 10 kwietnia. Ponownie w Yarpenie. Pisząc "w Yarpenie" nie mam na myśli tego krasnoluda z sagi Sapkowskiego, a tawernę, która jest pizzerią. Połączenie mody z tradycją. Ale miejsce sympatyczne.
Tym razem spotkanie było bieszczadzko-szantowe. Własny Port to zespół, który umie rozruszać publikę i w sobotę rozruszał. Było przesympatycznie. Kto nie był, niech żałuje. Jeszcze w głowie szumią mi szanty, nie od nadużycia soków, ale przez to, że przez cały koncert siedziałem pod kolumną. I nie była to kolumna w stylu jońskim. Doryckim ani korynckim też nie.
Zapytałem, czy znają "Bar w Beskidzie". Znają i postaram się ich namówić na zaśpiewanie tego następnym razem. Nie ukrywam, że wokalista, to mój znajomy. Ale są przecież ludzie, którzy mogą powiedzieć: Paul McCartney? To mój znajomy, więc ja mogę sobie znać Rafała.
I jeszcze jedno. Przyjmuje protest Fioletowej Wody. Wiola jest Matkę Chrzestną marynistyczno-szantowego wątku naszych spotkań. Amen.
Julka w szklance:) hihi dobre ujęcie,coś w stylu (zapuszkowali mnie).Już nie mogę się doczekać następnego koncertu bo:
CHMIELU MI SIĘ CHCE:):)
A i Wioluś podziękuj Szymkowi że był moim osobistym Maserakiem:):)
ok. więc wyjasnienie o watku morskim w forum gorskim, ze tak w skrócie powiem przyjełam do wiadomości. oczywiscie z uśmiechem wielkim.
Wiec Kasiu.... Wielbicielko Chmielu... spoko niebawm znów się pojawi...;] czekaj cierpliwie, a szymonowi... no oczywiście podziękuje w twoim imieniu, ja myśle że jemu również sie podobało że byłaś jego Herbuś ;] śmigaliście ostro!
szanowni moim myślę wiec ze frekwencja będzie na kolejnych taka sama albo i lepsza....
Piskal jako matka chrzestna prosze także u uwzględnienie mojego wniosku o oddanie mi części obowiązków związanych z informowaneim chociażby o kolejnych koncertach, bądź cząstke związaną z relacjonowaniem. Prosze mi nie zabierać wszystkich zadań..,.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)