EEEeeeeeeeeeeeee,tam!!!!!!!!
EEEeeeeeeeeeeeee,tam!!!!!!!!
WUKA
www.wukowiersze.pl
My to znamy!!!!!!!!
Wracałam cała noc z bieszczadzkich ostępów,żeby dziś być "gdzie trzeba" a tu taka niespodzianka przemiła!
WUKA
www.wukowiersze.pl
Będzie,będzie- BYŁO SUPER!
WUKA
www.wukowiersze.pl
szczesciarze-czekam na relacje![]()
Pierwsze formalne toruńskie spotkanie bieszczadzkie za nami. Oprócz rodziców założycieli czyli WUKI i mnie przybyli również: osobisty syn WUKI, Michał, też bieszczadnik pełną gębą, osobisty kolega syna oraz Wojtek, człowiek z ogłoszenia, który natychmiast został skierowany na to forum z zadaniem zalogowania się. Zobaczymy jak wywiąże się z tego zadania. Tak więc przy okazji został przeprowadzony werbunek. Wspominkom, opowieściom i piwu nie było końca. Kto nie był (to do was Bydgoszczy) niech żałuje. Następne spotkanie już chyba w październiku. Ale nieformalne, mam nadzieję, znacznie szybciej. Fotorelacja wkrótce.
"oraz Wojtek, człowiek z ogłoszenia, który natychmiast został skierowany na to forum z zadaniem zalogowania się. Zobaczymy jak wywiąże się z tego zadania. Tak więc przy okazji został przeprowadzony werbunek. "
Piskal - "Panie Prezesie melduje wykonanie zadania"
Żem się zalogował.
Teraz mam nadzieję często gościć.
WUKA - tomik już zapakowany i zabezpieczony przeciwdeszczowo. Zdjęcia pokazujące proces lektury po powrocie z Krainy Wiecznych Jezior.
Dodam tylko,że nasza GRUPA ma swój totem w postaci czteroletniego wina BIESZCZAD ( z niedźwiedziem),które nie jest do spożywania (ryzyko!) ale będzie znakiem rozpoznawczym w dowolnym miejscu,gdzie spotkanie może być wyznaczone.Dniem bieszczadzkich posiadów jest WTOREK godz 18 ta.Uprasza się o mobilizację i subordynację! Bydgoszczy narazie wybaczamy,oby tylko nie zrobili powtórki!
Bieszczadzkie Pierniki ! ( jeśli chodzi o wiek,to nazwa "pierniki"jest adekwatna tylko do mnie ! )
WUKA
www.wukowiersze.pl
WUKA-wybacz moj wczorajszy dzien pracy zaczał sie o 6 rano a zakonczyl o 24.A wino z niedzwiedziem znam,a nawet kiedys spozywalem i zyje
Aby stało się zadość obietnicy Piskala i Wuki, umieszczam dyptykową dokumentację fotograficzną pierwszego oficjalnego spotkania toruńskiego. Dodam jeszcze krótko, że spotkaniu naszemu "przyświecalo" autentyczne dłuto Jędrka Połoniny, opowieści i planów wędrówkowych było mnóstwo, a na odchodnym każdy został zaopatrzony, na czas do następnego spotkania, w literaturę bieszczadzką (zgodnie z zainteresowaniami) przytarganą w plecaku z domowej biblioteki.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)