Tak było!Mam nadzieje,że na kolejnym będzie juz nas więcej,że "powędrujemy" bardziej bieszczadzkimi szlakami,że wreszcie Piskal wykorzysta swoją gitarę (obiecał) a nie tylko talent literacki.No i,że wyjdziemy z ...podziemia.Pozdrawiam!
Piskal, to Ty grasz na gitarze ? Czemu jej nigdy dotąd nie zabierałeś do Sękowca ? Nasze "nasiadówki" w domku nr 1 nabrałyby zupełnie innej atmosfery.
No i miałbyś szansę odbić Darkowi Miss Irenę.
A może nawet i Ula spojrzałaby na Ciebie łaskawym wzrokiem.
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec. Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Zakładki