Nie miałem na myśli koncertowania festiwalowego. Bierz się za ćwiczenia.
Nigdy nie zapomnę pewnej chwili z takiego właśnie "koncertowania" przy ognisku. Działo się to w czasach zamierzchłych, gdy byłem studentem. Miejsce akcji: Krynica Morska, obóz studencki.
Siedzieliśmy wokół ogniska, nastrój był raczej melancholijny. Kolega wziął gitarę i zaczął grać oraz śpiewać balladę "O cariewnie".
Początek był taki:
"Nastroił ja gitaru
Na job' twoju mat'
I naczał palcami
Po strunach probirat'
(...)"
A refren brzmiał:
"Cariewna, cariewna,
Cariewna ty maja,
Nie bojsia, nie bojsia
Studientskowo ... "
Ostatni wyraz owego refrenu jest wyjątkowo wulgarny i oznacza to samo w pokrewnych słowiańskich językach.
Że też Manio nic podobnego na KIMB-ach nigdy nie zaśpiewał ???!!! Przecież po godz. 23-ciej to nawet pornografia jest w TV dozwolona.




Odpowiedz z cytatem
Zakładki