Aby stało się zadość obietnicy Piskala i Wuki, umieszczam dyptykową dokumentację fotograficzną pierwszego oficjalnego spotkania toruńskiego. Dodam jeszcze krótko, że spotkaniu naszemu "przyświecalo" autentyczne dłuto Jędrka Połoniny, opowieści i planów wędrówkowych było mnóstwo, a na odchodnym każdy został zaopatrzony, na czas do następnego spotkania, w literaturę bieszczadzką (zgodnie z zainteresowaniami) przytarganą w plecaku z domowej biblioteki.


Odpowiedz z cytatem