O nie, nikomu już dmuchać nie daję. Flet, mimo że wydaje się solidny, łatwo uszkodzić w niewprawnych rękach, szczególnie te miękkie części pod spodem, a potem włócz się człowieku po fletowych lekarzach :D
Wojtek musi być magikiem, bo ja nic z tego jego dmuchania nie pamiętam :P
Ostatnio edytowane przez czossi ; 12-02-2010 o 23:17 Powód: interpunkcja
Proponuje Czossi, byś przez najbliższe kilka spotkań występował przy akompaniamencie gitary, aż niektórym koleżankom opadnie trochę niezdrowa ekscytacja fletem. Tym bardziej że - Cytat "Flet, mimo że wydaje się solidny, łatwo uszkodzić w niewprawnych rękach, szczególnie te miękkie części pod spodem, a potem włócz się człowieku po fletowych lekarzach"
Jutro wyżerkowe spotkanie toruńsko-bieszczadzkie. Co będzie? Jak zwykle moc, i... coś jeszcze. Ale to bardziej strzeżona tajemnica, niż gdzie jest olimpijski znicz. Tak bardzo, że sam nie wiem co.
Ale warto być!
Zezowate Szczęście. godz. 18, Toruń, Ducha 5.
ZAPRASZAMY!
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)