Najprostsze i najpiekniejsze to slowa ...
Najprostsze i najpiekniejsze to slowa ...
Wuko, ładnie napisałaś panu Andrzejowi....
Mam nadzieję,że Twój Przyjaciel spotka się tam gdzieś na niebieskiej połoninie z moim mężem, wielkim niegdyś miłośnikiem bieszczadzkich bezdroży. Trasę Szczecin -Bieszczady przemierzał lotem błyskawicy po kilka razy w roku. Wierzę,że Oni i IM podobni będą się zachowywali tak jak napisał Ryszard Szociński z Cisnej w wierszu poświęconym zmarłemu kumplowi Januszowi Zubowowi :
"Ty będziesz wracał Tu
wiatrem
od przysłupskiej do Orłowicza przełęczy
Ty będziesz wracał Tu
łopotaniem skrzydeł
ptaków twoich przyjaciół podniebnych
Ty będziesz wracał Tu
z ósmej galaktyki
w Bieszczad spojrzeć
któryś raz jeszcze i i jeszcze
miłość oddać..."
z tomiku wierszy Jako ptaki Bieszczadu"
I rzeczywiście,trudno jest znaleźć się na szlaku samemu.
W szumie wiatru słyszysz Jego kroki i ciężki oddech.Odwracasz się , nie ma Go.Jesteś sam ze swymi wspomnieniami.To boli ale kiedyś mija.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)