I to pod górę jeszcze
I to pod górę jeszcze
bertrand236
Panie Prezydencie
Nastąpiły zmiany w moim terminarzu. Nie jestem do końca pewna czy będę na KIMB. Poprostu na dwoje babka wróżyła. Wycofałam swój głos, bo wydawało mi się iż niezbyt uczciwie narzucanie Krywego o ile nie jest się pewnym czy będzie się tam imprezować. W zaistniałej sytuacji, gdy zaczynają larum grać łamię się. Jeżeli zaakceptujesz takie pokrętne tłumaczenia to oddaję swój głos ponownie na Krywe.
Co do propozycji korupcyjnych najlepsze bez wątpięnia są dwie: Piotra (teraz to już wiecie dlaczego zmieniłam zdanie-te Jego nalewki to poezja krusząca najbardziej zatwardziałe serca) i Piskala. Czy jako osoba do cna skorumpowana mogę liczyć na oba fanty. Głosowałam na Krywe ale mieszkać będę w Sękowcu. Piskalku czy dostanę orginalny toruński pierniczek? Jeżeli pojawię się na KIMB to w 5, a może nawet więcej osób. Czy można dodać do mojegogłosu +? Moi Koledzy nie mają prawa głosu ale w Krywem pojawią się.
Ostatnio edytowane przez lucyna ; 26-01-2009 o 09:17
Szczerze powiedziawszy to ja pierników nie lubię(więc się nie połasiłam na nie), ale jednego spróbuję - w końcu prawdziwy z Torunia![]()
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Prezesie, jeśli nas z restauracji hotelowej w Mucznem będą chcieli wywalić o godzinie 24, to jej nie opuścimy. Do policji daleko a jak przyjedzie to przynajmniej KIMB przejdzie do historii.
W tej chwili nie ma co drzeć szat przecież zgtłaszający Muczne wszystko uzgodnił!
Ja zakładam, że skoro tyle ludzi głosuje na Muczne, znając cel naszej tam wizyty, to musi zaś tam być jakieś miejsce, gdzie można nieskrępowanie pobiesiadować, czyż nie?
W ośrodku tym nie byłem wcześniej - na stronie widać zdjęcia czegoś jakby stołówki z kominkiem w suterenie i jakies parasole nad ławki jakby z tyłu budynku.
Jeśli jednakże miałaby to być taka knajpa bez charakteru, to będzie nie fajnie.
Jestem człekiem tolerancyjnym, rozumiem potrzeby tych nawykłych do wygód, a jednocześnie nie chcę pozbawiać się kontaktu z łonem przez ludzi nie urządzanym...przynajmniej zbytnio.
Nie znoszę tych pseudo-reastauracji, tak praktycznie urządzonych terakotą, linoleum
i sosnowymi meblami, gdzie podają podgrzewane mrożonki.
Myślę, że wygodę z ładna okolicą, bez konieczności dojeżdżania sobie gdzieś tam, by połazić gwarantuje inna lokalizacja.
Póki cogłosuję na Sękowiec.
Pozdrawiam:)
Moje doświadczenie biesiadnicze mówi mi jasno jedno:
1) Lepiej wypada grillowania raczej przy takiej okazji niż kotlety po bieszczadzku, czy inne schabowe w restauracji, sztywność sosnowych krzeseł i siedzenie przy 10 metrowym stole
2) Spotkania najfajniejsze są wokół ogniska, gdzie można podrzeć japy udając śpiewanie, bez krępacji śmiać się i płakać, rozmawiać, róbta co chceta
3) Bardzo krępujące jest to, gdy ktoś z sąsiedztwa przychodzi uciszać i komentować jakie to chamstwo zjechało.
...zaczynam mieć wrażenie jakby te tzw Obrady KIMB-u schodziły na dalszy plan...zaraz po dobrym noclegu, bliskości zaplanowanych tras na kolejne dni, wygodzie itp .... a wydawało mi się, że to jest gwóźdź programu...
Pozdrawiam![]()
Przez opis tego kotleta to ja dziś nie zjem kolacji![]()
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)