Na internecie wyczytałem, że Rosjanie prognozują nam srogą zimę.
Póki co, to srogiej zimy nie ma. Śniegu mniej niż rok temu o tej porze, ale jest. Jest wystarczająco, żeby móc założyć własny ślad, nieźle spocić się na podejściu, ale potem sycić wzrok takimi widokami: