Spoko, ja myślę, że to chodzi o wędrówki latem na rakietach, żeby zbytnio nie blokować pieszych bo przecież nie chodzi na pewno o to żeby te np. 1900 osób brnęło w rejon Halicza pieszo, po pas w śniegu, ryjąc tunele zamiast delikatnie wierzchem myknąć![]()
Ale jeśli czasem faktycznie jakaś chora głowa coś takiego wymyśliła na zimę, to ogłaszam, że nigdy, przenigdy poza tymi wyznaczonymi trasami nie chodziłem w rakietach po parku, a w relacjach zawsze dla splendoru ubierałem je tylko do zdjęcia i od razu je ściągałem (tropy zostawiali inni, których nie znam, nie pamiętam itd.). Ja tu widzę znacznie poważniejszy problem - od kogo mam się dowiedzieć, czy czasem nie jestem już 101 na jakiejś trasie w danym dniu??? Bo mnie złapią i będzie draka...



Odpowiedz z cytatem