No właśnie wróciłem, byłem w Bacówce pod M.Rawką wczoraj i dziś.
Powiem tak. Szału nie ma. Po połoninach połazić z dużą biedą, o jakichkolwiek zjazdach na stronę południową w zasadzie można zapomnieć. Na granicznym śnieg jest (okolice Wlk.Rawki) ale też nie za wiele. Wczoraj (sobota) było jakieś 5cm świeżego a pod tym zmrożony.. tak na oko 30-40cm.
Poniżej 800m npm narty do ręki. Jak dziś wracałem, to droga w Nasicznem sucha, bez śladu wilgoci, a tym bardziej śniegu - na łąkach zielono (w sobotę rano od U.Górnych na p.Wyżniańską była biała droga). Dziś z Berehów na Wyżnią trochę śniegu leżało, ale dużo mokrego czarnego asfaltu. Śnieg na drodze to tylko można spotkać między Ustrzykami G. a Wyżnią oraz Berehami a początkiem Nasicznego.
Od parkingu z przełęczy Wyżniańskiej do Bacówki dało się podejść na nartach, z powrotem ze zjazdem już gorzej, bo sporo trawy wystaje.
Dziś mocno wiało z południa (na dole było na plusie) i prognozy mówią że tak będzie jeszcze chwilę, a jutro w nocy ma spaść deszcz.
Wczoraj widoczność była lepsza niż dziś, nawet przez 2 minuty udało się poogląać Tatry w przerwie między chmurami. A z drugiej strony Gorgany. Dziś najwyżej Ostra Hora, Pikuj i Połonina Równa.
Na moje skromne oko, póki nie dopada przynajmniej 40cm nie ma się co wybierać. A na to się nie zapowiada. Może marzec będzie lepszy.
Zdjęcia będą, ale w terminie późniejszym.



Odpowiedz z cytatem